Green Talks #6 – Czy zielone hotelarstwo Polsce jest możliwe?

Grażyna Grot-Duziak: Agato, Opowiedz czym właściwie się zajmujesz i jak powstał pomysł aby zostać  Green Officerem?

Agata Delmaczyńska: Nazwałam się Green Officerem, jako osoba, która zajmuje się tematyką zmian klimatu, optymalizacją procesów w organizacji, wdrażaniem idei zero waste, gospodarowaniem odpadami, zrównoważonym rozwojem, ekonomią cyrkularną.

Moja przygoda zaczęła się razem z pandemią, która była dla mnie niesamowitym czasem rozwoju i łączenia dotychczasowego doświadczenia nabytego w hotelarstwie z pasją, jaką jest dla mnie ekologia.

Obecnie dzielę się tą wiedzą z innymi – z hotelami, ale też i biznesem, urzędami, organizacjami pozarządowymi. Prowadzę szkolenia, warsztaty, uczestniczę w prelekcjach, audytuję działania operacyjne w organizacjach i gminach. Mam przyjemność uczestniczyć w programach eksperckich UNEP-GRID Warszawa (Climate Leadership), Miasta Stołecznego Warszawy (Partnerstwo dla Klimatu) oraz inicjować  warszawską filię Circular Economy Club. Prócz tego współpracuję z certyfikacją dla hoteli – Green Key, organizuję wydarzenia branżowe – w tym roku odbyła się druga już edycja „Hotelowego Tygodnia Ziemi” oraz śledzę trendy w turystyce i kibicuję wszystkim pro środowiskowym rozwiązaniom stosowanym w hotelarstwie.

Jednym z ulubionych działań jest zaś prowadzenie Mozaiki Klimatycznej – krótkiej, angażującej gry na temat zmian klimatu, stworzonej na podstawie raportów IPCC, która pokazuje wprost jakie są przyczyny i skutki zmian klimatu i co można w tym temacie dalej zrobić.

To bardzo ciekawe i różnorodne działania. Jak oceniasz, czy nasz sektor hospitality gotowy jest na wdrożenie zasad sustainability do swoich działań komercyjnych?

Generalnie myślę, że przed nami jeszcze długa droga. Wiele zależy od właścicieli obiektu, zarządu lub centrali, od ich świadomości ekologicznej. Czasami wydaje się, że lepiej sobie radzą hotele sieciowe, gdzie wiele inicjatyw jest wprowadzanych odgórnie, przez centralę, dzięki czemu hotele są lepiej przygotowane na wyzwania unijne, widzą więcej, analizują szerzej. Ale jednocześnie może się okazać, że pracownicy liniowi niewiele wiedzą o działaniach pro środowiskowych hotelu. Ale są też hotele sieciowe, dla których fakt bycia w sieci utrudnia i wydłuża proces zmian. Bo żeby cokolwiek zmienić trzeba poczekać aż centrala to „przetrawi”. Są też hotele niezrzeszone, które energicznie wprowadzają działania w zakresie ochrony środowiska i takie, które „nie wierzą” w zmiany klimatu lub nie uważają tego za priorytetowe.

Gotowość do zmian i zrozumienie tematu jest jak widać na różnym poziomie. Trudno jest więc dać jednoznaczną ocenę czy jesteśmy gotowi do zmian?

Są takie obiekty, które posiadają strategię CSR, mają wyznaczone zielone cele i działają na szeroką skalę pod względem środowiskowym i społecznym. Jest to już w ich DNA. I te hotele na pewno będą przygotowane na zmiany – czy to prawne (te związane ze elastycznie zmieniającym się ustawodawstwem Europejskim) czy biznesowe (bo analizując swój ślad węglowy lub prowadząc podsumowania zużycia mediów są w stanie odpowiedzieć na zapytania firm zamawiających) czy społeczne (wg. przewidywań agencji badawczej Kantar do 2030 ponad 50% gospodarstw domowych ma być Eco – Actives, czyli tymi, którzy aktywnie podejmują działania na rzecz ochrony środowiska).

Ale wiadomo takie podejście nie jest regułą. Prowadzenie hotelu w obecnych czasach może być wyzwaniem. Pandemia, która wprowadziła element niepewności, wojna na Ukrainie wpłynęła na utratę rezerwacji zagranicznych. Katastrofa ekologiczna na Odrze ma wpływ na turystykę w całym rejonie. A przed nami jeszcze kryzys energetyczny.

Ale myślę, że każdy jest w jakimś stopniu gotowy do przeobrażeń na bardziej eko. Nie da się nie zauważyć, że wszystko dookoła się zmienia – nie tylko klimat na Ziemi, ale też i podejście naszych gości hotelowych, pracowników, dostawców. I te naciski są coraz mocniejsze i coraz bardziej widoczne. Konsumenci stali się czujni. I choć wciąż używają plastikowych kubeczków – jeśli takie właśnie są pod ręką, to w badaniach deklarują, że woleli by ich nie używać. I woleliby, by ktoś za nich pomyślał jakiego naczynia mogliby używać w zamian.

Można chyba  śmiało powiedzieć, że zmiany trzeba zacząć  od siebie, a potem  szerzej wdrażać? Na jakim jesteśmy etapie w skali 1 do 10 ?

To ciężkie pytanie. Pewnie najpierw trzeba by sobie odpowiedzieć czego dotyczy skala. Jeśli np. śladu węglowego, a wiec 1 to „palę kopciuchem, serwuję mięso i nie oszczędzam na energii”, a 10 – „mam ujemny ślad węglowy”, to tak może … 3. W wielu przypadkach temat śladu węglowego wydaje się być odległy. Wciąż niewiele hoteli liczy jego parametry. Myślę, że jest sporo takich, które nie zauważają problemu. Przy czym w takiej skali poziom 10 jest praktycznie niemożliwe do osiągnięcia, gdyż oznaczałoby, że hotel absorbuje więcej dwutlenku węgla niż emituje podczas swoich działań.

Można by też obrać inną skalę – taką pod względem zaangażowania, w której 1 będzie „nic nie robię”, a 10 „wykorzystałam wszystkie możliwe zielone technologie i wprowadziłam wszystkie możliwe działania na rzecz środowiska”, to 10tka jest ponownie niemożliwa. Uważam, że hotelarstwo, jak i każda inna branża, jest w procesie „stawania się eko”. Bo bycie eko to nie jest stan, który się raz osiągnęło i koniec. Za 5-10 lat będziemy mieli perowskity albo kropki kwantowe w szybach lub dachówkach, za 15-20 – solarne drony osobowe. I wciąż kolejne, bardziej nowoczesne technologie i idee dla lepszego świata będą pojawiać się w naszej przestrzeni. Żyjemy w tak dynamicznie zmieniających się czasach, że ciągle powstają nowe rozwiązania. I trzeba za nimi nadążać.

Czyli jest jeszcze sporo do zrobienia?

A to zdecydowanie. Przede wszystkim w zakresie edukacji ekologicznej. Na wielu płaszczyznach – od prawidłowej segregacji odpadów (bo często nie wiemy, że karton po mleku wyrzucamy do tworzyw sztucznych i metali, a paragony to nie papier), poprzez świadomość ryzyk klimatycznych (to, że nikt nie zwrócił uwagi, że mamy plastikowe kubeczki w pokojach nie oznacza, że nikt ich nie zauważył) oraz świadomość generowanego śladu węglowego (tworzącego się w każdej naszej czynności – jeżdżąc windą, gotując wodę, nie segregując odpadów). Ale przede wszystkim najważniejsze, żebyśmy zdali sobie sprawę z tego, że to człowiek jest sprawcą katastrofy klimatycznej i tylko człowiek może cokolwiek zmienić. Świetnym narzędziem, które tłumaczy te zależności jest właśnie Mozaika Klimatyczna.

Odnośnie wagi edukacji – ponownie odwołam się do badań. W raporcie Ziemianie Atakują Kantara potwierdzone zostało, że im większa wiedza ekologiczna badanych, tym większa chęć do zmiany i działań na rzecz środowiska.

Jedyny problem jest taki, że nie bardzo mamy czas na zastanawianie się. Za kilka lat fakt, że hotel jest „eko”, może być dla niego być albo nie być – w szczególności biorąc pod uwagę nadchodzące zmiany legislacyjne, obowiązek raportowania niefinansowego dla coraz mniejszych przedsiębiorstw, rosnącą świadomość ekologiczną społeczeństwa, coraz większą wrażliwość na kwestie związane z dbaniem o przyrodę. Hotele, które zaczęły teraz, nawet po trochu, małymi krokami – nie będą zaczynać od zera.

Od czego zatem zacząć?

Warto sobie usiąść na spokojnie wraz ze swoim zespołem i zrobić analizę sytuacji. Pod względem zarówno środowiskowym, jak i społecznym. Może być to taki rozbudowany SWOT. I tu po prostu wypisać sobie wszystkie rzeczy. Na przykład to, że hotel leży w otoczeniu drzew, że ma panele na dachu, że ma BMSa, dzięki któremu można by oszczędzać energię na ogrzewaniu. Ale też takie rzeczy, że obiekt nie korzysta z usług lokalnych dostawców, zamawiając od jednego hurtownika, który przywozi towar z głębi kraju, albo to, że wśród kadry zarządzającej są sami mężczyźni, oraz to, że w pokojach stoją plastikowe butelki.

Przydatnym narzędziem jest badanie jakościowe, taka moderowana rozmowa z pracownikami z różnych działów, podczas której dowiadujemy się o potencjale i barierach w działaniach eko. To zadanie dla osoby z zewnątrz, by pracownicy czuli się komfortowo, by otworzyć się ze swoimi przemyśleniami. Może na przykład okazać się, że pracownicy nie chcą segregować śmieci, bo istnieje przekonanie, że potem i tak jedna śmieciarka wszystko zbiera. Albo bo nie mają już siły do tych nowych kelnerów, którzy i tak wszystko wrzucają gdzie popadnie.

Ważne są też tabelki. Takie z comiesięcznym zużyciem energii, wody, ilości generowanych odpadów na poszczególne frakcje, zużycia chemii, ręczników papierowych itp. To daje nam punkt zerowy. Za rok, dwa, pięć będzie można porównać jak się zmieniliśmy, ile energii zaoszczędziliśmy i o ile lepiej segregujemy (bądź nie generujemy w ogóle) odpady.

A jak ty pomagasz w zrozumieniu tego tematu?

Ja chętnie pomogę w takim audycie w hotelu, bez względu czy jest on na początku drogi, czy też w trakcie. Po przeprowadzeniu rozmów i wizji lokalnej przygotowuję raport, razem z rekomendacjami gotowych rozwiązań do wprowadzenia.

Prowadzę też szkolenia na tematy środowiskowe, takie jak: ślad węglowy hotelu, hotel zero waste, ABC gospodarowania odpadami, hotel cyrkularny, wstęp do CSR, ślad cyfrowy hotelu. Podczas warsztatów z Mozaiki Klimatycznej opowiadam o zmianach klimatu. To taki delikatny temat, nie każdy chce o tym wiedzieć. Czasami treści brzmią jak z jakiegoś filmu Science Fiction. Ale, niestety, katastrofa klimatyczna jest faktem, co zostało potwierdzone przez całe rzesze naukowców – geologów, fizyków, biologów, glacjologów i innych. I powinniśmy o tej katastrofie wiedzieć jak najwięcej, żeby móc ograniczać, zapobiegać i przeciwdziałać. Powinniśmy wiedzieć, że kwestie eko, to nie tylko słomki i butelki plastikowe, ale to też każde wyrzucone jedzenie, za duża ilość proszku do prania lub niepełna pralka, światło świecące się na zapleczu albo wysłany mail z jednym słowem: „dziękuję”.

Często też opowiadam na tematy hotelowo CSRowe podczas różnego typu wydarzeń – konferencji i kongresów, a także piszę do prasy branżowej. By szerzyć świadomość możliwości w zakresie dobrych praktyk w branży stworzyłam „katalog dobrych praktyk w hotelach”. W przyszłym roku planuję kolejne wydanie. A w czasie trwania „hotelowego tygodnia Ziemi” często w social mediach umieszczam eko podpowiedzi.

Czy również wspierasz we wdrażaniu zasad ekologii i zrównoważonego rozwoju?

Tak, chętnie pomagam w tworzeniu celów środowiskowych, polityki środowiskowej, w prowadzeniu badań jakościowych (np. audyt środowiskowy hotelu lub audyt gospodarowania odpadami), w tworzeniu akcji zaangażowania lub scenariuszy zielonych wydarzeń. Współpracuję też z innymi podmiotami w projektach liczenia śladu węglowego, tworzeniu raportów zrównoważonego rozwoju, przygotowaniu spójnej wielopłaszczyznowej zielonej komunikacji. Dzięki kontaktom z dostawcami zielonych rozwiązań jestem na bieżąco z nowinkami w branży i tym też, jeśli mam okazję, dzielę z hotelarzami. Na przykład podczas wydarzeń branżowych.

A właśnie, tematyka środowiskowa coraz częściej pojawia się w publicznej debacie hotelowej, choć według mnie niewystarczająco.

I tu się zgadzam. Powinno być tego więcej. Bo w biznesie temat eko jest już integralną częścią życia. Każda szanująca się gazeta ma dział o klimacie. Każdy większy sklep ma półki ze zdrową żywnością. Każda znacząca firma aktywnie poszukuje zielonych rozwiązań – zarówno w oferowanych przez siebie produktach, jak i w działaniach operacyjnych pracowników.

Jakie kluczowe elementy decydują o tym czy hotel jest „ sustainable” czy nie?

Biznes „sustainable” będzie uwzględniał wpływ na środowisko naturalne i otoczenie, będzie brał pod uwagę wszystkich interesariuszy, będzie zaspokajał potrzeby współczesnych ludzi, bez szkody dla przyszłych pokoleń. A więc jak dla mnie hotel działający w duchu zrównoważonego rozwoju to taki, w którego działaniach widać dbałość o te trzy elementy – przyrodę, ludzi i zasoby. Wśród działań hotelu może pojawić się więc na przykład akcja zbierania punktów lojalnościowych w zamian za brak sprzątania pokoju, inicjatywa skierowana dla lokalnej społeczności podnosząca edukację zdrowotną a także program zero waste w kuchni hotelowej.

Podoba mi się  zbieranie punktów w zamian za brak sprzątania pokoju, zmiany pościeli. To bardzo ciekawe, co więcej dość łatwe do realizacji, bo klienci odnoszą  też korzyści. Czy wprowadzenie zasad CSR i sustainability w organizacji  to długi proces?

To proces długi, a właściwie ciągły. I na pewno angażujący, ale początki są najtrudniejsze. Najpierw trzeba przysiąść i przeanalizować na czym się stoi i co można dalej zrobić. Kolejnym krokiem będzie analiza interesariuszy, wyznaczenie sobie celów środowiskowych i społecznych, stworzenie polityki środowiskowej. Warto też pomyśleć nad komunikacją. I edukacją, bo ciężko jest angażować się pracownikom w zmiany w organizacji, jeśli nie otrzymali odpowiedzi na pytanie po co to robią. I na koniec najważniejsze – działać. Jeśli wyznaczone są cele – np. ograniczanie zużycia energii elektrycznej w hotelu o 5% w ciągu następnego roku – to należy w sposób ciągły szukać rozwiązań i wprowadzać je w życie.

Wspomniałaś o przepisach i zmianach legislacyjnych, to nas czeka już wkrótce. Czy hotele zabiegają o certyfikaty w tym zakresie ?

W porównaniu do innych krajów europejskich w Polsce nie ma wielu hoteli, które posiadają eko certyfikaty pod względem operacyjnym. Takie obiekty można policzyć na palcach u obu rąk. Większą popularnością cieszą się certyfikacje bezpieczeństwa sanitarnego, co jest zrozumiałe ze względu na sytuację, choć szkoda, że nie poszukujemy gwarancji sprostania wyzwaniom środowiskowym. W szczególności, że certyfikaty są jasnym znakiem dla gości, że tu jest eko. Wśród certyfikacji pojawiających się w naszym kraju jest Green Key (6 obiektów) i EU Ecolabel (2 obiekty). Oba standardy odnoszą się do dobrych eko praktyk i zielonych usprawnień w użytkowaniu obiektu, a zatem jeśli tylko hotel ma już wdrożone jakieś rozwiązania prośrodowiskowe, procedury oszczędzające wodę lub prąd, utrzymuje standardy gospodarowania odpadami, poszukuje alternatyw dla chemii hotelowej i angażuje w to pracowników, a jeszcze lepiej – lokalną społeczność – jest gotowy na podejście do certyfikacji.

No właśnie, a jak hotel może zdobyć taki certyfikat?  Podpowiedz proszę jak się do tego zabrać.

Współpracuję z certyfikacją Green Key, więc chętnie opowiem na jej przykładzie. Pierwszy krok to napisanie do organizacji certyfikującej, w tym przypadku do Fundacji dla Edukacji Ekologicznej. Zwrotnie otrzymuje się listę kryteriów, które hotel potrzebuje zrealizować, jeśli chce otrzymać standard eko. Przykładowe wymogi takiej certyfikacji to: „należy co najmniej raz w miesiącu odnotowywać poziom całkowitego zużycia wody”, „obiekt musi segregować odpady co najmniej na 3 kategorie”, bądź „obiekt powinien wdrożyć procedury inteligentnego nawadniania”. Zespół hotelowy może sobie na spokojnie przejść przez tą listę, analizując czy dane kryterium udało się zrealizować, czy potrzebuje jeszcze trochę czasu. Na jej podstawie odbywa się później kontrola, która jest decydującym punktem w otrzymaniu certyfikatu. Takie odznaczenie staje się potem jasnym znakiem dla odbiorców, że hotel przeszedł weryfikację i spełnia najwyższe standardy w kwestiach środowiskowych.

Czy są jakieś dobre praktyki zrównoważonego rozwoju, które lubisz najbardziej?

Przyznaję, że zebrałam już całkiem sporą liczbę naszych polskich case study. Lubię rozwiązania cyrkularne stosowane w hotelach – na przykład Cukrowni Żnin Grupy Arche. Ze starej opuszczonej fabryki cukru stworzono stylowy, klimatyczny hotel, w którym jako stoliki nocne użyte zostały śruby lub kawałki drewna, a ściany windy są wytapetowane papierem do pakowania cukru. Wisienką na torcie są pracownicy – niektórzy pamiętający czasy działającej cukrowni.

Podobne cyrkularne rozwiązania wprowadził niewielki hotel Green Deer Premium w Zakopanem, w którym ściany zostały wyłożone nowymi uratowanymi przed wyrzuceniem panelami, a stare ramy obrazów służą jako obramowania dla luster.

Z innych przykładów – cenię ambitne podejście Hotelu Gwiazda Morza, który chyba jako jedyny obiekt nie sieciowy w Polsce wydał Raport Zrównoważonego Rozwoju.

Ale to tylko kilka z wyjątkowych działań, które w coraz większej ilości pojawiają się w hotelach. Pozostaje nam trzymać kciuki, by było ich jak najwięcej. I właściwie bardzo w to wierzę, że za kilka lat zrównoważony rozwój w hotelach nie będzie już tylko traktowany jako konieczność lub dodatek, lecz jako integralna część funkcjonowania każdego obiektu.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

 

Agata Delmaczyńska 

Edukatorka w obszarze tematyki klimatycznej, gospodarki odpadowej, dobrych praktyk, zrównoważonego rozwoju, ekonomii cyrkularnej. Animatorka Mozaiki Klimatycznej. Popularyzatorka zielonych działań w organizacji i innowacyjnych rozwiązań. Współpracuje z hotelami, firmami, urzędami i fundacjami.

Wieloletni praktyk hotelarstwa. Prelegentka na eventach dla hotelarzy. Autorka artykułów branżowych na tematy prośrodowiskowe. Konsultantka certyfikacji obiektowej Green Key. Ambasadorka społeczności “I helped make my world better today”. Inicjatorka takich wydarzeń jak Hotelowy Tydzień Ziemi oraz Katalog Dobrych Praktyk w Hotelach.

Organizatorka eventów w ramach Circular Economy Club Warsaw. Ekspert klimatyczny projektu Climate Leadership (UNEP/GRID Warszawa) oraz platformy Partnerstwo dla Klimatu (m.st. Warszawa). Aktywistka w ramach Climate Reality Project. Optymistka.